Zimy w ostatnim czasie nie są specjalnie mroźne i śnieżne. Nie oznacza to jednak, że kwestia „czy jeździć zimą?” nie powraca w głowach jak co roku. U jednych wywołuje strach przed utratą wypracowanej formy, u innych raczej myślenie jak się ubrać i jeździć.

Zbierając razem główne kwestie, nasze rekomendacje są następujące:

1. Jeżeli jeździmy na szosie, to starajmy się nie jeździć, kiedy jest poniżej 1-2 C, kiedy jest mokro i ślisko i oblodzenie.
2. Jeżeli jeździmy na MTB po miękkim, bardziej przyczepnym gruncie niż śliski asfalt, to możemy sobie pozwolić na więcej
3. Jeżeli jeździmy na zewnątrz to koniecznie zainwestujmy w dobre docieplenie stóp i dłoni. Najlepiej w wersji 3w1: docieplenie + windstopper + waterproof
4. Jazda „w środku”:
a) trenażer lub rolki – super. Jeżeli jeździcie na mierniku mocy lub HR, to pamiętajcie, żeby przesunąć sobie zakresy o 5-10% w dół (bo gorsza wentylacja i brak pomagającego „bujnięcia” ramą)
b) zajęcia na siłowni na dobrym spinningu (dobry, oznacza geometrię zbliżoną do szosy/MTB) – super.
c) spinning na rowerze stacjonarnym rekreacyjnym – dajcie sobie spokój
5. 4 podstawowe ćwiczenia siłowe nie wymagające siłowni:
a) wykroki do przodu i w bok (tzw. „lunges”)
b) przysiady z lub bez obciążenia (inna ilość powtórzeń)
c) wskoki na platformę (nogi razem, naprzemiennie itd)
d) „deski” (tzw. „planks” we wszelkich odmianach)

Generalnie, jeżeli zrobiliście sobie październik i część listopada jako „dni dziecka”, to już czas brać się do roboty. Przed nami ciężki okres okołoświątecznych imprez firmowych a więc lekkiego obżarstwa i opijstwa. Wznowienie regularności pomoże nam to przetrwać względnie dobrze i bez wyhodowania nadmiarowego brzucha.

Dla tych wszystkich, którzy horyzontem już sięgają do pierwszych wiosennych startów – zapraszamy  na treningi z i-Sport. Ostrzegamy: będzie pot się lał i bańki z nosa, ale będą efekty.

Specjalne ceny promocyjne tylko dla uczestników Bike Maraton ! jak skorzystać zobacz.